W Świętą Noc
Blisko Gródka, na rozdrożach,
W starej szopie pod świerkami,
W Świętą Noc ze zwierzątkami
Zamieszkała Matka Boża.
Wokół niebo rozgwieżdżone
I złocisty księżyc świeci.
W nędznym żłobie Boże Dziecię
Śpi na sianku położone.
Wnet kozice i zające
Ustawiły się przy żłóbku,
Świeżym siankiem po cichutku
Okrywały Dziecię śpiące.
Gdy Dziecina zapłakała,
Nakarmiła je Mateńka.
I podeszła do okienka,
Bo muzykę usłyszała.
To z Krościenka są górale
Mają skrzypki no i basy,
Jak zagrają, ponad lasy
Lecą nutki i nad hale.
Prezentacja twórczości Krystyny Aleksander w nowosądeckim „Sokole”
Organizatorem Sądeczanina Roku są Fundacja Sądecka i Społeczno-Kultularne Towarzystwo Sądeczanin. W Plebiscycie rozpoczętym w 1998 roku zauważani i doceniani są twórcy i społecznicy, aby ich wysiłek i zaangażowanie były przykładem kształtowania postaw obywatelskich, kultury i tradycji regionu.
W trakcie tegorocznej Gali 25 i 26 lutego 2017, w Małopolskim Centrum Kultury „Sokół” w Nowym Sączu, swoją twórczość prezentowała artystka, krościeńczanka Krystyna Aleksander, nagrodzona w 2016 roku przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego za całokształt pracy artystycznej. Nominowana do nagrody w sądeckim plebiscycie w roku 2015.
Związana z regionem nowosądeckim, gdzie mieszkała kilkanaście lat. Jej wiersze i malarstwo są wciąż prezentowane na spotkaniach autorskich i licznych wystawach.
Ekspozycja pasteli, akwareli, akryli, malarstwa olejnego oraz poezji, oprócz zapoznania się z twórczością autorki była świetną okazją do ciekawych rozmów i wymiany doświadczeń.
Ojciec Leon Knabit w Krościenku. Wyjątkowa dedykacja dla Krystyny Aleksander
Wianki
Witam wszystkich Państwa bardzo serdecznie. Chcę opowiedzieć o tradycji dotyczącej Nocy Świętojańskiej i wiankach. „…” Rzucanie wianków do wody oraz wróżenie z nich, jako symbolu panieństwa wiąże się z dawnymi, ludowymi tradycjami. Ten obyczaj nie jest związany z Nocą Świętojańską, a kultywowany był powszechnie na terenach gdzie były rzeki i jeziora. Kiedyś popularny był wyłącznie wśród panien i kawalerów. Zwyczaj ten dotyczył zamążpójścia i wyczekiwanej miłości. W tę najkrótszą, magiczną noc dziewczęta na wydaniu wiły wianki, podpalały umieszczone w nich świeczki i puszczały je do wody. Z biegiem czasu zaczęto pleść wiązanki z siedmiu czarodziejskich ziół – bylicy, rosiczki, szałwii, łopianu, ruty, dziewanny i dziurawca. Miały odstraszać złe duchy, chronić przed chorobą i gwarantować dobre zamążpójście. Jeśli wianek płynął równo, a świeca paliła się jasnym płomieniem, lub gdy wyłowił go ukochany – wróżba była pomyślna. Dla młodych ta noc stanowiła niekiedy jedyną możliwość wyboru partnera bez pośrednictwa śwatów i podporządkowania się woli rodziców. A teraz chciałam państwu opowiedzieć o tradycji wianków związanych z Nocą Świętojańską w naszym Krościenku. Pan Józef Ferko przed dwudziestu laty grał w orkiestrze w Nowym Targu. Tam właśnie w Noc świętojańską nowotarżanie spotkali się nad Dunajcem i puszczali wianki. Pan Józef Ferko, jako mieszkaniec Krościenka, postanowił, że jako pierwszy wprowadzi puszczanie wianków 24 czerwca związane z tradycją świętojańskiej nocy w Krościenku, w tym najpiękniejszym skrawku świata . Tak więc, dwadzieścia lat temu popłynęły wianki. Co rok o różnej porze, niekoniecznie w Noc Świętojańską organizowane są imprezy wiankowe. W tym roku na dzisiejszą imprezę zrobiłam dziesięć wianków z żywych kwiatów i ofiarowuję je, moim kochanym dzieciom z ochronki, jako fanty. A kiedy słońce ukryje twarz za szczytem Lubania, weźmiemy nasz piękny wianek położony na ekologicznym talerzyku, zapalimy maleńkie światełko i pod wierzbą puścimy na spokojną dunajcową wodę. Zamkniemy oczy, wymyślimy marzenie i jestem pewna, że się spełni. A ten maleńki wianuszek z sercem pełnym wdzięczności powinien otrzymać ktoś, kto ma serce na dłoni.
Krystyna Aleksander
Wianki na Dunajcu, 19 czerwca 2016
Malarstwo i poezja Krystyny Aleksander w Starym Sączu
Zaszczytne wyróżnienie
Otwarcie Izby Regionalnej
30 kwietnia 2016 w krościeńskim ratuszu otwarto Gminną Izbę Regionalną z punktem promocji i informacji turystycznej. W nowo powstałym obiekcie zgromadzone zostały liczne eksponaty z przeszłości, dzięki którym można się zetknąć z pamiątkami minionego czasu i wspomnieniami, obrazujące codzienne życie krościeńczan. Są to: meble, przedmioty użytkowe, stroje, fotografie.
W izbie obejrzeć można także obrazy artystów pienińskich.
***
Święta Patronko mojej ulicy
Gdyś, córko Beli, przybyła w te strony Z ojczyzny – kraju słodkich winorośli, Kochali cię wszyscy, wielcy i prości, Lud Twą świętością był ubogacony.
Tyś nam przed wiekami, Kingo Królowo,
Do pustego skarbca wiano oddała.
Naszą krainę za własną uznała,
Gdy zostałaś żoną Bolesławową.
Podczas najazdów w krakowskiej stolicy
O cud błagałaś dla drugiej Ojczyzny.
Księżno Krakowska, Ksieni Sądecczyzny,
Najmilsza Patronko mojej ulicy.
O Kindze miłe zostało wspomnienie,
Choć wiele tutaj chwil smutnych przeżyła,
Kiedy jako dziecko do nas przybyła,
Tu życie Jej dało blaski i cienie.
Gdy ojczyzna nasza krwią ociekała,
A Jej Synom serca wyszarpywane
I z nadziejami w kajdany spętane,
Modlitwa jak Tobie – żyć pomagała.
Przyszłość Ojczyzny w godne ręce
Twoje Składamy prosząc, byś Ją przytuliła,
Wszystkich zwaśnionych jednością złączyła,
Byśmy się trwałym cieszyli pokojem.
Tobie, Kingo, w hołdzie
Dziękuję, że widzisz, gdy wyciągam dłonie,
Kiedy ból matczyne chce potargać serce,
Że zawsze ocierasz me wilgotne skronie,
Gdy dusza się mota w nadludzkiej rozterce.
A miłość do bliźnich zbyt płytka się staje,
Nienawiść z niechęcią próbują w nas wkroczyć,
Bezradnym swe ręce z radością podajesz,
I zawsze ramieniem tak mocno otoczysz.
Dziś w hołdzie, o Kingo, z naręczem wdzięczności
U stóp Twych chcę złożyć, co w sercu przetrwało,
Z gorącą modlitwą, by wieńcem świętości
Twe ciało dziewicze okryte zostało.







