Zwiastuny jesieni

Gdzie spojrzysz, to wokół ogniska się palą
A dymy z łęcin nad ziemią się snują
Ucieka spojrzenie ku górom i halom
Które niestety jesień zwiastują.

Noc dzień okrada wieczorną porą
Spóźnione słońce uśmiech rozdaje.
Halniak się zrywa i z wielką przekorą
Niesie listowie na dróg rozstaje.

Umilkły cykady, a ciszę przerywa
Krzyk dzikich gęsi na tafli nieba
Co rok niezmiennie do odlotu wzywa
Bo droga na wyraj daleka.

I coraz częściej sarnie rodziny
Schodzą o zmierzchu w miejsca bezpieczne
Chcą spotkać jesień, co spieszy w Pieniny
Powitać ją pragną serdecznie.

A ona biegnie z włosem rozwianym
Chce urok Pienin w sercu zachować
I na tym skrawku przez nią wybranym
Ostatni uśmiech wszystkim darować.

1998

Kolorowa jesień

Wziął sierpień farby i pędzel w swe ręce
I gruszki malował w złotym kolorze
Na śliwkach śmieszne liliowe rumieńce
I białe kropki na muchomorze.

Słonecznikom dodał farby cytrynowej
Beż z brązem nałożył w pobliżu nasienia
A smutnej nasturcji w kwiatach zagubionej
Oranż położył w przeróżnych odcieniach.

Ze ściernisk, co lśniły jak stare złoto
Pozbierał wszystkie zapomniane kłosy
Z nich wieniec uwił a potem z ochotą
Szedł stroić łąki w świeże, piękne wrzosy.

W potoku szukał krzewów kaliny
By ją wystroić w czerwone korale
W owoce przybrał wszystkie jarzębiny
I górskie kaktusy rosnące na skale.

A potem pędzel wrześniowi powierzył
Aby w malarstwo jesień wprowadził.
Ten wszystkie pola i lasy przemierzył
A potem żurawie na północ odprawił.

1989

Jesień w Pieninach

Bukiet wrzosów niosła jesień
Umęczona w lesie siadła
Sporo słodkich jeżyn zjadła
Co jej ofiarował wrzesień.

Strumień włosów rozpuściła
Pająk splącze nić przejrzystą
Na tę chwilę uroczystą
Że Pieniny odwiedziła.

Rżyska wokół poorane
Już nie świecą starym złotem
Malwy przekwitły za płotem
Ptaki odlecą w nieznane.

Z szelestem liść pofrunie
Skurczony bólem głębokim
Padnie nad górskim potokiem
Co rozpacz jego zrozumie.

Wiatr gałęzie rozkołysze
Echo porwie pieśń daleko
Ponad góry, ponad rzeką
Czas tęsknotę wnet wyciszy.

30-lecie Koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Szczawnicy

19 października 2024 odbyła się uroczystość z okazji 30 Jubileuszu Koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Szczawnicy wspierającego osoby z niepełnosprawnością intelektualną.
Stowarzyszenie powstało w 1994r z inicjatywy grupy rodziców dzieci niepełnosprawnych. W latach 1994-2016 nazwa organizacji brzmiała: Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym (PSOUU). Siedziba Koła mieści się w Krościenku. Stowarzyszenie jest organizacją pozarządową, niedochodową i samopomocową, posiada status organizacji pożytku publicznego KRS 0000122345.
Działalność Stowarzyszenia opiera się na pracy społecznej ogółu członków i wolontariuszy.
 
Szczawnickie koło PSONI buduje całodobowy dom mieszkalny dla osób z niepełnosprawnością intelektualną.
Krystyna Aleksander wspiera działalność stowarzyszenia od wielu lat.
Z okazji jubileuszu podarowała stowarzyszeniu obraz ,,Święta Kinga z makami na niebieskim tle”. Zawiśnie on na honorowym miejscu w głównej auli nowego całodobowego domu.
Oto wiersz, który napisała na tę uroczystość.
 
 

Spełnienie

Spełniły się wszystkie moje marzenia
Lecz oprócz radości były też cierpienia
W ciężkiej chorobie nad grobem już stałam
Lecz Matka Kinga odejść mi nie dała
Bo ostatnią nagrodę darować mi chciała.

Już czas najwyższy na podsumowanie
Walczyłam o Ciebie i tak niech zostanie
Życie me płynie jak rwąca rzeka
I wiem, że zawsze tam na mnie czekasz.

A obraz Twój Kingo, który malowałam
Dzieciom skrzywdzonym ofiarowałam
Otocz je opieką do późnej starości
I napełniaj ich serca ogromem miłości.

 

Wiersz poświęcam dzieciom,
które kocham jak własne
i ofiaruję wraz z obrazem

Krystyna z Lizoniów Aleksander
Krościenko nad Dunajcem
19 października 2024

 
 
 
 
 
 
zdj. archiwum prywatne, TP internet

Zamek w Pieninach

To arcydzieło ręce mistrza wykonały.
Aby harmonijnie współistniało z nami.
Trzy skały koronami niebu się kłaniały
Ktoś na mapie raj ten nazwał Pieninami.

Nieznany architekt dawno kreślił plany
Z ogromną finezją ktoś zamek zbudował.
Za posag Kingi w skarbcu Wawelu złożony
Książę Jej Pieniny z sercem ofiarował.

I tuż nad brzegiem, po lewej Dunajca stronie
Na skalnym wyłomie skryła się strażnica.
Naprzeciw z dunajcowej mgły tkanym welonie
Kindze hołd składa co dzień Sokolica.

Nawet Tatarzy za nic uwierzyć nie chcieli
Gdy za Kunegundą w pościg się udali.
Stwierdzili, gdy pod Górą Zamkową stanęli
Że zamek aniołowie zbudować musieli.

Kinga piękno w Bożym dziele dostrzec umiała
Więc rośliny i kwiaty z ojczystej ziemi
Przesadzała i wiele czasu poświęciła
Przez co wzbogaciła panoramę Pienin.

Synagorlice – tak miłe sercu gołębie
Podobno za Tobą z Węgier przyleciały.
Ciebie i zamku nie ma, lecz duch Twój jest wszędzie
Dla Ciebie na zawsze w Pieninach zostały.

Królowo Skalnego Podhala

Gaździno Podhala, darz swymi radami
Garściami Matki obdzielaj stokrotnie
Na całym Podtatrzu, między Pieninami
By nam na sercu nie było markotnie.

Matczynym okiem spójrz na swe dzieci
Niech tu owies, żyto, bujnym łanem rośnie
A ciepłem Twego serca słońce go ozłoci
Wiatr ,,Ave” w kłosach zaśpiewa radośnie.

I dla nas zawsze miej wyrozumienie
Choć często krnąbrne są nasze natury
Wciąż walka o byt w miejscu urodzenia
Bo żyć tak trudno, choć wspaniałe góry.

Byłaś i jesteś najlepszą Matką.
Szafarką, co nam króluje od wieków.
Kto Cię poprosi – obdarzysz go łaską
Mnożysz talenty w prostym człowieku.

Mateńko Zielna, Madonno Podhala
Dziś wianek uwiję, jak nigdy dotąd
I rozchodnikiem zerwanym na skałach
Otoczę maki i chabry tym złotem.

Zaś róże pąsowe – symbole cierpienia
Niech partyzanckie ścieżki wspominają.
Śmierć ich wyróżniła za upokorzenia
A karty historii krzyżem odznaczają.

Przy macierzance goździki ułożę
Białe, co Kingi łzą kwitną tu zawsze
Z gorącym sercem do Ciebie podążę
By prosić: wciąż kochaj i nasze Podtatrze.

W tę noc uklęknę na oba kolana,
I modlić się będę gorąco i szczerze.
Szczodra dziedziczko całego Podhala
Umacniaj nas słabych w Chrystusowej wierze.

Niech w Ludźmierzu donośny głos dzwonów
Wszem i wobec głosi Twoje królowanie
By na Skalnym Podhalu nie brakło ukłonów
W trzydziestą rocznicę ukoronowania.

Pejzaże

Weź, artysto, swoje farby
Kilka pędzli i blejtramy.
Nie za wielkie weź sztalugi,
Stań i uchwyć światła smugi,

Potem cudny zachód słońca,
Błękit nieba, co bez końca
Odbija się w nurtach rzeki,
Która płynie tu przez wieki.

Tylmanowej Bóg darował
Gorce zgrabnie uformował.
Nie wysmukłe jak Pieniny,
Ale piękne jak dziewczyny.

Stoją wdzięczne, przysadziste,
Tuż nad brzegiem wody czystej.
Pory roku je zmieniają,
W różne szaty przebierają.

Wiosna w zieleń je odziewa,
Ptak w gałązkach co dnia śpiewa.
Całe lato do jesieni,
Która w złoto je zamieni.

Potem zima szronem sypnie
I srebrzyste bombki przypnie.
Lecz na szczęście wiosna wróci
W stu kolorach zieleń rzuci.

Krystyna Aleksander – życie i twórczość. „Człowiek jest nieustannym stawaniem się” Konkurs szkół średnich w Nowym Targu

5 czerwca 2025 uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych i Placówek w Krościenku nad Dunajcem przy ul. Jagiellońska 4 wraz z opiekunami reprezentowali region Pienin podczas VIII edycji Konkursu Wiedzy o Regionie: Podhale, Spisz, Pieniny, Orawa – 2025.

Tematem przewodnim konkursu były słowa księdza profesora Józefa Tischnera: „Człowiek jest nieustannym stawaniem się”. Wystąpienia konkursowe podzielono na dwa etapy. Pierwszy polegał na zaprezentowaniu twórczości rodzimych literatów, a drugi recytacji ich utworów. Uczennice zaprezentowały twórczość artystki Krystyny Aleksander oraz sięgnęły do jej biografii nawiązując do konkursowego hasła. Nagrodzono wszystkie uczestniczące w konkursie zespoły. Przedsięwzięcie zaszczycił swoją obecnością brat sławnego filozofa Kazimierz Tischner.

 

Życzenia i róże dla Jana Kubika

15 czerwca 2025 uroczyście obchodzono jubileusz 65 lat pracy twórczej Jana Kubika. Dzień obfitował w szerokie grono przyjaciół krościeńskiego artysty ludowego, skrzypka, flisaka, piekarza, gawędziarza. Było radośnie, z życzeniami i występami. Wśród zaproszonych była Krystyna Aleksander. Artyści od wielu lat razem szeroko reprezentują kulturę i tradycję królewskiego miasteczka Krościenka n.D. 

Panie Jasiu, przyjmij róże
Za Twe serce takie duże 

Jesteś z nami gdy potrzeba
Niech Ci Bóg przychyli nieba! 

Matka Kinga dopilnuje
To się smyczek nie zepsuje 

Żyj nam sto lat Jasiu miły
Byś miał zawsze dużo siły 

Abyś góry wciąż zdobywał
I na skrzypcach pięknie grywał.

 

Krystyna Aleksander 
Dziedzictwo Świętej Kingi – Krościenko nad Dunajcem 15 czerwca 2025 

 

 

Wiosna, lato, jesień

Z rozwianym włosem szła wiosna w Pieniny
Wnet w żółte berety kaczeńce ubrała
W nikłych źdźbłach trawy ujrzała śnieżyny
Więc w słońca promieniach serduszka im grzała.

Tuż pod Czertezem na stromych zboczach
Srebrnoszarym puchem bazie się pokryły
Tak patrząc myślimy, czy może przeźrocza
Z bajek Andersena dziś nam się przyśniły?

Rozumiem, że pewnie nie wszyscy wiecie
Jak budzi się życie na wiosnę w Pieninach
Bóg dał nam tu klejnot najcenniejszy na świecie
Gdzie się naszej Polski granica zaczyna.

Wita lato miodna tojeść z rojem pszczelim
Wciąż pnie się uparcie rozchodnik po skałach
O świcie drozd Kindze dziękuje swym trelem
Za ten cud natury, który nam oddała.

Nie sposób nie wspomnieć o złotej jesieni
Która już w sierpniu sztalugi rozkłada
I barwne pastele, ich ciepłe odcienie
Z czułością matki na liście nakłada.